środa, 18 czerwca 2014

Imagin z Niall'em.


Od ponad miesiąc Cię nie ma. Od ponad czterech tygodni nie widziałam Cię. Od ponad trzydziestu jeden dni nic nie ma sensu. Wszystko, nawet najmniejszy szczegół stracił swoją wartość. Chyba nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo za Tobą tęsknie? Nie wiesz jak bardzo brakuję mi tych twoich niebieskich tęczówek, w których widziałam cały swój świat. Znów chciałbym bez żadnych konsekwencji  patrzeć na nie godzinami. Nadal pamiętam smak twoich malinowych ust. Nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo tęsknie za ich dotykiem.
Wiesz, że zostawiłeś u "nas" sweter? Śpię w nim prawie codziennie. Pachnie tobą, twoimi mocnymi perfumami, za którymi nie przepadałam, wiedziałeś o tym i często robiłeś mi na złość. A teraz szczerze oddała bym wiele żeby cała łazienka znów śmierdziała ich zapachem. Od pewnego czasu miałam wrażenie że zrobiłeś to specjalnie. Był to twój ulubiony ciuch, przecież nie zostawił byś go tu przez przypadek. W sumie boję sie, że pewnego dnia przyjdziesz i poprosisz o jego zwrot, że zabierzesz mi ostatnią cześć siebie.
 Cały czas wstaje z nadzieją, że gdy przewrócę się na drugi bok ty tam będziesz leżał, zajmując cała możliwą powierzchnie i chrapiąc przy tym niemiło ściernie. Potem wracam do szarej rzeczywistości i przytulam zamiast Ciebie miały skrawek, białej pościeli. Wydaję, to mi się dziwne, że półki w szafie nie są już przepełnione twoimi rzeczami, a szafeczka w łazience nie pęka od nadmiaru kosmetyków. Jeszcze bardziej zaskakujący jest fakt, że teraz nie wiem o tobie praktycznie nic. Wszystkiego dowiaduję sie z kiepskich magazynów dla nastolatek, telewizji czy artykułów w Internecie. Jedyne źródło, które nie jest tak naprawdę zretuszowane, są moi przyjaciele, którzy zamieniają z tobą więcej słów niż ja. Nie wydaje Ci się to chore?  Kiedyś potrafiliśmy przegadać godziny, a teraz nie zamieniamy ze sobą ani jednego słowa? Podejrzewam, że powiedzieli Ci  o wszystko co robię, czuję, choć może nie chciałeś nawet słuchać? Mi też dużo przekazali. Mój rozum jakoś nie mógł uwierzyć, że nie radzisz sobie beze mnie, a serce wręcz skakało z radości, mając nadzieję, że w końcu wrócisz i będziesz tak jak kiedyś, jak zawsze. Często zastanawiam sie czy tęsknisz, czy przemykam Ci się czasem przez myśl i czy nie zastanawiasz się czy wrócić. A potem dochodzę do wniosku, ze gdybyś chciał, zrobiłbyś to już dawno.

So your friends been telling me
You've been sleeping with my sweater
And that you can't stop missing me
Bet my friends been telling you
I'm not doing much better
'Cause I'm missing half of me


Nie wiem czy wiesz, ale nadal mam to cholerną nadzieję, że pojawisz się któregoś dnia z tym swoim zabójczym uśmiechem, walizką w ręce i powiesz, że to był tylko test, że go oblałam i że już wiesz, że nie możesz mnie zostawić samej. Snuje jakieś durne scenariusze co by było gdyby, zamiast żyć teraźniejszością, która dla mnie, bez ciebie nie istnieje. Teraz odrywając głowę od białej poduszki wszystko znika staje się ciemne i bez sensu. I będąc tu bez ciebie, to tak jakbym budziła się dla
tylko połowy niebieskiego nieba, trochę tam, ale nie całkiem, spaceruję tylko z jednym butem, jestem połową serca bez Ciebie. W najlepszym wypadku jestem połową człowieka, z połową strzały w mojej klatce piersiowej. Tęsknie za wszystkim, co robiliśmy. Jestem połową serca bez Ciebie.

And being here without you
It's like I'm waking up to
Only half a blue sky
Kinda there but not quite
I'm walking round with just one shoe
I'm a half a heart without you
I'm half the man, at best
With half an arrow in my chest
I miss everything we do
I'm a half a heart without you

Siedzę nad tą kartką papieru, prawie codziennie, zapisując co czuje, myślę i robię. Pisząc jakby do ciebie, choć sama nie wiem do końca czy kiedykolwiek to przeczytasz. Minął kolejny tydzień, a moje uczucia o ani jedną setną sie nie zmieniły. A słowa które tu piszę nadal tak samo są przepełnione bólem i tęsknotą.
 Dzisiaj bawię się w wspomnienia. Pamiętasz nasz pierwszy pocałunek, moje zdenerwowanie i ciągłe poprawianie włosów? Zaśmiałeś się wtedy tylko lekko i powiedziałeś że ślicznie sie rumienię, na co moja twarz przybrała jeszcze więcej koloru różowego, jak wróciłam do domu wyglądałam jak burak, byłam pewna, że po tym spotkaniu już się nie odezwiesz. Myliłam się, potem już poszło jak z płatka, kolejne spotkania stały się przyjemną monotonią, a ja coraz bardziej zakochiwałam się w tobie z pewności, że będę cię kochać wiecznie. Wydaje mi sie że się nie myliłam. Jeśli chodzi o wspomnienia z Tobą w roli głównej, to nie wszystkie należały do szczęśliwych. Najbardziej chciałbym, żeby to ostatnie całkowicie zniknęło nie tylko z mojej pamięci, ale z naszego życia. Nie potrzebnie miałam do Ciebie pretensje, gdyby nie to było by jak dawniej, prawda? Odkąd odszedłeś obwiniam sie o to, jestem ciekawa czy również masz takie zdanie. Z biegiem czasu widzę, że to nasze złe nastawienie, burza emocji sprawiły, że jest tak jak jest. Ty zmęczony po jakimś kolejnym niespodziewanym spotkaniu z Modestem, a ja wkurzona po tym jak obiecałeś, że spędzimy razem rocznice naszego związku. Krzyki , wrzaski pomieszane z płaczem, wypomnieliśmy sobie wszystko nie zdając sobie sprawy jak bardzo to później zabolało. Od razu coś było nie tak, wiedziałam że wyjdzie z tego jakaś awantura, choć nie miałam pojęcia, że przyniesie aż takie  konsekwencje.

Forget all we said the night
No it doesn't even matter
Cause we both got split in two

Spytałeś o spotkanie, o parę godzin, o spędzenie wspólnie czasu, o omówienie tego wszystkiego co się stało. Ucieszyłam się. Moje serce skakało z radości. Przez godziny nie mogłam się przyzwyczaić do informacji, że w końcu Cię zobaczę. Nie liczyłam na nic więcej, chciałam się po prostu z Tobą zobaczyć oko w oko. Przypomnieć sobie dokładnie wszystkie rysy Twojej twarzy i znów popatrzeć w niebieskie tęczówki. W głowie układałam cały przebieg spotkania, co do minuty, sekundy. Wyobraziłam sobie twoje ruchy i gesty oraz słowa które byś mógł wypowiedzieć. Wszystko w mojej głowie wyglądało jak kiepska romantyczna komedia. Pomimo, że nienawidziłam tego gatunku film, szczerze miałam nadzieję, że tak sie tak właśnie stanie. Minęło tyle czasu od braku od ciebie, jakiej kolwiek wiadomości. Dziwiłam się że przez taką głupią kłótnie chcesz to wszystko zakończyć. Skreślić te całe trzy lata. Że chcesz przekreślić miliony wspomnień jedną długą nieskończoną kreską. Wydawało mi się do za dziecinne dla ciebie, choć w wielu sytuacjach przekonywałam sie, że ty tak naprawdę jesteś jeszcze małym chłopcem bawiącym sie w zespół. Ale kiedy przychodziło co do czego umiałeś dorosnąć i sprostać próbom wystawionym przez życie. Zawsze mnie to dziwiło, miałeś dwie tożsamości, a obie kochałam równie mocno.
To że napisałeś przeżywałam jak nigdy niczego. Niestety, znów Modest był ważniejszy ode mnie. Przypomniało mi się o co tak naprawdę w tamtej awanturze chodziło. Ah, no tak Modest zawsze na pierwszym miejscu..


If you could spare an hour or so
We'll go for the lunch down by the river
We could really talk it through

Znów wróciły nieprzespane noce i mieszane uczucia. Zawsze próbowałam szanować Cię i to że jesteś taki zapracowany. Chyba nawet nie zauważałeś kiedy już prawie nie spędzaliśmy ze sobą czasu. Robiłeś wszystko dla zespołu, podziwiałam cię za to. Szkoda, że ja przez to cierpiałam, a Ty nie umiałeś tego dostrzec.

And being here without you
It's like I'm waking up to

Only half a blue sky
Kinda there but not quite
I'm walking round with just one shoe
I'm a half a heart without you
I'm half the man, at best
With half an arrow in my chest
'Cause I miss everything we do
I'm a half a heart without you

Half a heart without you
I'm a half a heart without you

Minęło kilkanaście następnych dni. Mój płacz, nieprzespane nocy, nic nie jedzenie stało się codziennością. Przyzwyczaiłam się. Powoli umierałam przez Ciebie, a ty nie byłeś w stanie nawet tego zauważyć. Postanowiłam o tym wszystkim zapomnieć w jakiś sposób wyrzucić Cię z mojej głowy. Chciałam aby moje myśli nie były przepełnione tylko twoją osobą, a każda czynność nie była robiona z takim bólem bez ciebie. Codziennie wkładałam tyle wysiłku by nie pomyśleć o Tobie, przez co jak się potem zoriętowałam właśnie myślałam. Byłaś w każdej sekundzie w mojej głowie, a ja nie umiałam sie tego pozbyć. Mój mózg odtwarzał twój głos jak nagrany na kasecie, a zdjęcia przewijały sie jak slajdy.  Twój śmiech był tak zabójczy że do dziś odbija mi się echem w głowie. Jak się tego pozbyć? Miałam jedno wyjście, dlatego postanowiłam, że przeczytasz to wszystko, całe moje serce w to włożyłam poznasz moje tajemnice, sekrety, myśli w swoim czasie. Prawda jest taka, że powoli gubię się bez Ciebie.


Though I try to get you out of my head
The truth is I got lost without you
And since then I've been waking up to
Only half a blue sky
Kinda there but not quite
I'm walking round with just one shoe
I'm a half a heart without you
I'm half the man, at best
With half an arrow in my chest
I miss everything we do
I'm a half a heart without you

Without you, without you
Half a heart without you
Without you, without you


I'm half a heart without you

I w tym momencie kieruję sie bezpośrednio do Ciebie. Nie umiałam sobie wyobrazić sekundy życia bez ciebie i nadal nie potrafię. Nie zmienia tego ani brak twojej obecności, ani obojętność kierowana z twojej strony w moją. Widzę cię na okładkach gazet koncertującego, szczęśliwego jak nigdy dotąd. Widzę, że jest Ci dobrze, tam gdzie jesteś. Moje wszelkie nadzieje, że powrócisz rozwiewają się za każdym razem, gdy napotykam twoje śnieżnobiałe zęby, otoczone malinowymi ustami. Teraz mam pewność, że jesteś szczęśliwy, że to Cię nie boli.
Za pewne jeśli to teraz czytasz to albo mnie już nie ma, albo jakimś cudem leże na łóżku szpitalnym. Nie, nie musiałam się ciąć czy brać środków nasennych by się tu znaleźć. Wystarczyła tęsknota do ciebie, która niszczyła mnie od środka.
Wiesz Niall minęły już chyba trzy miesiące, a ja nadal tak samo Cię kocham. Nie znam już Cię, jesteś mi zupełnie obcy, a wciąż żywię do Ciebie tak silnym uczuciem.  Mam do Ciebie prośbę, nie płacz przy czytaniu tego, nie chce współczucia. Chciałam żebyś był ze mną zawsze, ale niestety nie udało się. Nie mam do Ciebie pretensji, wiem że zawiniłam. Przyczyniłam się w dużej mierze do tego co sie stało. Nie mogłam sobie wyobrazić życia bez ciebie, a kiedy juz musiałam to zrobić to wszystko mnie zniszczyło. Nie mam pojęcia co tu jeszcze napisać, streściłam ci to wszystko w kilkudziesięciu zdaniach. To co sie ze mną działo. Masz wszystkie moje myśli na wyciągnięcie ręki. Chciałbym tylko abyś zapamiętał, że Cię kochałam, kocham i będę kochać, nie ważne czy tu na ziemi czy w niebie. Będę Twoim aniołem, będę sprawdzać jak sobie radzisz i pomagać jak tylko będę mogła. Zawsze będziesz dla mnie wszystkim. Nie miej do mnie pretensji, że nie dbałam o siebie, że mnie teraz już nie ma. Myślę, że teraz w tym momencie co czytasz moje bazgroły to wszystko boli mnie mniej niż na co dzień. Będziesz moim księciem już zawsze. Przepraszam, że musiałeś to czytać, mam nadzieję że przez to poznasz mnie na nowo i kiedy to wszystko sie skończy będziesz umiał o mnie powiedzieć kilka słów. Kocham Cię z tymi wszystkimi wadami, które posiadałeś, bo one sprawiały że byłeś tym kim byłeś, a właśnie takiego Cię pokochałam.
Twoja Jessy.


PS: Proszę Cię nie zapomni, że kiedyś taki człowiek jak ja istniał i zapamiętaj jak ogromnym żywił do ciebie uczuciem. 


------------------------------------------------------------------------

Mój pierwszy imagin na tym blogu, więc witam serdecznie! :) 



 / Oki.

wtorek, 17 czerwca 2014

Nominacja do Libster Award.

Nominację dostałyśmy od tego bloga .Dziękujemy♥

Nominujemy:
•http://foreverbewithyouandi.blogspot.com/
•http://onelife-onethirst.blogspot.com/
•http://one-direction-imaginy-naat-i-snickers.blogspot.com/

Pytania do nominowanych i do nas:
1.Jak masz na imię ?
2.Jakiego gatunku muzyki najczęściej słuchasz ?
3.Jakie jest twoje marzenie?
4.Ulubiona książka?
5.Ulubiony sport ?
6.Co Cię najbardziej inspiruje ?
7.Od kiedy tworzysz?
8.Czy masz jakieś plany co do blogowania?
9.Ile masz lat?
10.Ulubiona piosenka ?
11.Czy ilość obserwatorów na blogu Cię motywuje ?

Nasze odpowiedzi na powyższe pytania.
1.P:Paulina.
N:Nikola.
O:Oktawia.
2.P:Pop/metal.
N:Pop.
O:Pop
3.P:Wyjechać do Londynu.
N:Spotkać 1D i powiedzieć im, że są moim całym światem.
O:Londyn:)
4.P:"Larista" Melissa Darwood oraz "Anioł"  L.A. Weatherly.
N:"Hera moją miłością"
O:"Gorączka"
5.P:Nie mam ulubionego sportu, ale lubię piłkę nożną i siatkówkę ;)
N:Pływanie.
O:Speed,Koszykówka.
6.P:Właściwie to nie wiem, chyba otoczenie.
N:Moi idole.
O:Najbliżsi:)
7.P:Tworzę od ponad roku.
N:Od niedawna.
O:Od 2 lat.
8.P:Jest kilka ;)
N:Jak na razie mam, ale nie pochwale się.
O:Jasne, jest pełno planów!
9.P:Rocznikowo 15.
N:14.
O:14:)
10.P: 'Diana'.
N:Patryk Kumor "Szczęście"
O:Half a heart.
11.P: Pół na pół, ale momentami motywuje bardzo dobrze :3
N:Tak.
O:Wydaję mi się, że bardziej motywuje komentarz i opinia, ale jasne że miło jest mieć dużo obserwatorów.:)

                    Cieplutko pozdrawiamy, Paulina, Nikola oraz Oktawia.

sobota, 31 maja 2014

Wieloczęściowy imagin z Zayn'em.Cz.2. Dedykacja dla Sandry P.

Cz.1
 Po zakończonej akademii, wyszłam z budynku szkoły cała oszołomiona. Dominika musiała mną specjalnie kierować, abym nie spadła ze schodów ani nie spotkała się z każdą napotkaną ścianą w kolorze pastelowej żółci. Szczerze mówiąc, lubiłam niektóre piosenki One Direction, ale szczególnie nie szalałam za tym zespołem. Odzyskałam przytomność samodzielnego myślenia dopiero, kiedy wyszłam z terenu szkolnego.
-Sandra haha jakbyś widziała hahahha swoją minę haha, gdy weszłyśmy na haha salę haha.- powiedziała przyjaciółka, która się śmiała i miała problemy z wymówieniem każdego słowa.
-Bardzo śmieszne. - powiedziałam zirytowana i popatrzałam na nią surowym kątem oka. Gdy ujrzała, jak na nią patrzę, skończyła się śmiać i spoważniała.
- No przepraszam. Nie gniewaj się. Przecież wiesz, że cię kocham.-powiedziała uśmiechając się. Po wypowiedzeniu słów, przytuliłyśmy się.
-Masz jakieś plany na dzisiejszy wieczór ?- powiedziała przyjaciółka, kiedy przechodziłyśmy przez drogę.
-Nie. Coś się stało ? - zapytałam zmartwiona, zatrzymując się na chodniku.
-Nic się nie stało, tylko ... mam pytanie. Masz zamiar iść dzisiaj do klubu ? - zapytała Dominika z tymi słodkimi oczami. Patrzała na mnie tak jak osioł ze Shrek'a.
-Tak. Haha. - zgodziłam się i zaczęłam się śmiać, że ludzie którzy przechodzili obok nas patrzyli się jak na jakieś psychopatów.
-Haha, z czego ty się śmiejesz ? Hahaha. - śmiała się  moja przyjaciółka.
-Nie wiem. Dobra, ja idę do domu się przygotować. O której się spotykamy ? I gdzie ? - zapytałam, gdy obie stanowczo się 'uspokoiłyśmy'.
-Może być o 19:40 u ciebie ?- zaproponowała Dominika, a ja przytaknęłam i pożegnałyśmy się. Każda skierowała się do swojego mieszkania, które były od siebie oddalone drogą 10 minutową. Po 5 minutach doszłam i otworzyłam kluczami drzwi. Weszłam do środka i skierowałam się do kuchni, przy czym po drodze zdejmując buty. Gdy zdjęłam obcasy, poczułam ulgę. Nie przepadałam za szpilkami, ale na taką sytuację jak zakończenie roku szkolnego, założyłam. Będąc w kuchni, torebkę zostawiłam na stole i podeszłam do lodówki. Wyciągnęłam sobie colę i nalałam do szklanki, którą wyciągnęłam z szafki. Upiłam łyk, kiedy przyszedł mi sms od nieznanego numeru. Gdy przeczytałam treść, byłam zaskoczona, zdziwiona, ale za to uśmiechnięta. Treść brzmiała tak 'Ładnie dzisiaj wyglądałaś x.x' . Nie odpowiadając na sms, skierowałam się do sypialni. Zdjęłam sukienkę, którą powiesiłam na wieszaku w szafie. Przebrałam się w TEN zestaw. Usiadłam na łóżku, włączając przy okazji laptopa. Po chwili weszłam na Twittera oraz bloga. Gdy sobie przeglądałam Twittera, zobaczyłam tweet Harr'ego, który był zdjęciem wraz z opisem. Opis brzmiał 'Dwie piękne dziewczyny zauroczyły mnie i Zayn'a', a na zdjęciu byłam ja i Dominika ?! Że co proszę ? Szybko wstałam i wzięłam telefon z biurka,wybierając szybko numer do przyjaciółki. Po 2 sygnałach odebrała.
-Harry Styles dodał na twitera zdjęcie, na którym jesteśmy.Zobacz sobie ! -krzyczałam do telefonu jak jakaś wariatka. Podeszłam do okna, przy którym spoważniałam i skończyłam się drzeć.
-Sandra, jesteś tam? -zapytała Dominika po chwili.
-Yyy.. co ? -powiedziałam nagle, odrywając oczy od patrzącego się Zayn'a
-Pytam się czy jesteś. Sandra, co się z tobą dzieje ?
-Nic, tylko yyy... jakby cię tutaj poinformować. Zayn Malik chyba jest moim sąsiadem.
-Że co proszę ? Chyba sobie ze mnie żartujesz. - powiedziała Dominika. -Zaraz wejdę na Twittera i zobaczę. Kończę już pa.
-Do zobaczenia.- odłożyłam telefon na biurku i podchodząc do okna, spoglądałam w okno w którym już nie było chłopaka. Posmutniałam, wiedząc, że prawdopodobnie go już nie zobaczę dzisiaj. Ale czy ja nie przypadkiem się zauroczyłam w przystojnym piosenkarzu ?
*oczami Zayn'a*
   Kurde, chyba się zakochałem w zwykłej dziewczynie. Gdy stała tak w oknie patrząc się na mnie, poczułem .... motylki ? Oj Malik, wkopałeś się - pomyślałem karcąc się w myślach. Gdy dziewczyna po kilku sekundach odeszła od okna, także odszedłem od okna. Usiadłem na skraju łóżka, rozmyślając o tajemniczej dziewczynie. Rozmyślając, nie usłyszałem, kiedy do mojego pokoju wszedł Harry.
-Cześć stary. Co tam? - nagle usłyszałem głos za moimi plecami. Odwróciłem się w kierunku siedzącego chłopaka.

                 ------------------------------------------------------------------------------
Myślę, że Sandrze się spodobała się ta część, pomimo, że ja uważam , że jest beznadziejna.// Paulina.

poniedziałek, 5 maja 2014

Wieloczęściowy imagin z Zayn'em.Cz.1 Dedykacja dla Sandry P.


-Dominika ! - zawołałam z salonu. -Pospiesz się, bo się spóźnimy na zakończenie roku szkolnego!
-Już idę Sandra.-powiedziała wkurzona przyjaciółka wchodząc do pomieszczenia. -Jak wyglądam ?
-Dobrze, a ja ? -zapytałam i wybuchłyśmy śmiechem.
-Tak. Hahaha.- powiedziała Dominika. Ja w porównaniu do przyjaciółki, wyglądałam nie najlepiej. Szczerze to wyglądałam TAK, a moja psia psiółka TAK . Wyglądałam bardziej elegancko od blondynki, ale mówi się trudno. Popatrzałam na zegar i krzyknęłam. Akademia rozpocznie się za jakieś dobre 20 minut.
-Dominika, chodź już. Akademia się zaraz zacznie.-warknęłam, kiedy zauważyłam, że przyjaciółka jeszcze się poprawia w lustrze.
-Już, już.-powiedziała z uśmiechem.
    Ubrałyśmy buty i wyszłyśmy z mieszkania. Staranie zamknęłam drzwi, po czym skierowałyśmy się do samochodu. Ja zasiadłam jako kierowca, a Dominika jako pasażer. Po sekundzie odjechaliśmy spod podjazdu z piskiem opon. Zdecydowałam, że pojedziemy krótszą i szybszą trasą. Przez całą drogę rozmawiałyśmy o zakończeniu roku szkolnego. Kiedy Dominika powiedziała mi jak wyglądał nasz kolega z klas, Tobiasz, wybuchłyśmy śmiechem. Po jakiś krótkich 5 minutach dojechaliśmy pod szkołę. Zaparkowałam na szkolnym parkingu i po chwili już szłyśmy w kierunku wejścia do szkoły. Widziałam i czułam jak każdy uczeń szkoły średniej się na nas patrzy. Kiedy szkolna piękność stanęła w progu wejścia,  to prawie wybuchłam śmiechem. Gdy mnie i Dominikę ujrzała, zrobiła wściekłą minę. Jakby ktoś kogoś się zapytał, kto wygląda lepiej, na pewno by odpowiedział, że ja i moja przyjaciółka. Oj, chyba zrobiłyśmy malutkie wejście na parkingu. Nie chce nawet wiedzieć jaki będzie podziw na sali. Z uśmiechem na twarzy minęłyśmy pięknisię, Julię i skierowałyśmy się na salę. Po drodze nie odbyło się bez gwizdów i tekstów typu 'Sandra masz dzisiaj wieczorem czas?' czy 'Masz ochotę na mnie ?'. Takie odzywki omijałam dalekim łukiem i nadal kierowałam się z przyjaciółką pod salę. Gdy doszłyśmy do miejsca, w którym ma się odbyć akademia, zrobiłam zdziwione oczy. Czy podczas zakończenia roku szkolnego w Londynie, mają być One Direction ?

-----------------------------------------------------------------------
Taki tam początek (wstęp) ;) Myślę, że się podoba. 

// Paula

wtorek, 29 kwietnia 2014

Wieloczęściowy imagin z Harr'ym. Cz.1. Dedykacja dla Claudii R. oraz Weroniki H. ;)

Dedykacja jest dla dwóch dziewczyn, ponieważ wybrały Harry'ego oraz wieloczęściowego. Postanowiłam, że nie będę pisała dwóch oddzielnych. Zamiast imion (Claudia i Weronika) będzie użyte [T.I.].


  
           Dzisiaj rozdanie świadectw. Cieszyłam się z tego powodu. Nareszcie będę mogła odpocząć od tej głupiej szkoły, w której byłam cichą myszką.I nadal jestem. Nagle ktoś szturchnął mnie.Podniosłam głowę.
-[T.I.] [T.N.]. - rozległ się głos pani dyrektor.Skierowałam swój wzrok w starszą panią.
-Tak?-zapytałam, a gdy pokazała mi świadectwo, szybko wstałam. Czułam, że robię się czerwona ze wstydu. Podeszłam bliżej i otrzymałam świadectwo. Ucisnęłam rękę z panią dyrektor, wicedyrektor oraz wychowawczynią, która po prostu mnie nienawidziła. Widziałam to w jej oczach. Z uśmiechem wróciłam na swoje miejsce.
-Co się z tobą dzieje, [T.I]?-zapytała przyjaciółka.
-Nic się nie dziej, Jula. Za dużo myślę.-odpowiedziałam i cichutko zachichotałyśmy. Po chwili usłyszałyśmy chrząkniecie za naszych pleców. Odwróciłyśmy się w tył i ujrzałyśmy .... Harry'ego Styles'a ? Co on tu robi ? Przecież miało go nie być do końca roku szkolnego, ponieważ ma trasę koncertową. Nie lubię go, nawet jako przyjaciela z klasy. Moim zdaniem jest rozpieszczoną gwiazdeczką.
-Coś nie tak ? -zapytałam.
-Nie, nic. Wszystko jest okej, tylko proszę skończcie się chichrać. Chciałbym w spokój uczestniczyć w zakończeniu roku szkolnego.
  Nie skomentowałam tego, bo odwróciłam się w stronę dziewczyny, która weszła na środek sali i zaczęła o czymś gadać. Za bardzo mnie to nie interesowało, natomiast ciągle myślałam o gwiazdeczce. Coś mnie pociągało do lokowatego, ale zaraz sobie przypominałam, o moim stanowisku wobec Harr'ego Styles'a.
   Po pół godzinie, nareszcie akademia się zakończyła i mogłam wyjść z budynku szkoły. Gdy weszłam przed budę, poczułam, że są już wakacje. Postanowiłam, że te wolne chwile spędzę cudownie wraz z moją przyjaciółką.

--------------------------------------------------------------------

Taki tam krótki wstęp do wieloczęściowego imagina o Harrym. Myślę, że dziewczynom, które zamawiały, imagin się spodoba ;)
// Paulina